Witaj na Liga.OnlyF1.pl Dzisiaj jest: 12/12/2017 07:12
Login:
Hasło:


Historia lubi zataczać koło?

Wiele wyścigów, wiele przejechanych kilometrów i jeszcze więcej emocji przeżyliśmy ścigając się w jedynej takiej, jak nazwa brzmi F1 Only.

Wydawałoby się, że ta historia już za nami, że każdy choć poszedł w swoją stronę, to jednak sentyment zostaje a być może coś więcej. Choć od ostatnich zmagań minęło już kilkanaście tygodni, to mówienie, że benzyna nadal płynie w naszych żyłach nie będzie zbyt przesadne.

Jeszcze dwa sezony temu cały padok naszej ligi żył wyjątkową wygraną, praktycznie rzutem na taśmę mistrzostwa przed Darkusa, który był nie tylko wyjątkowym kierowcą, ale i również fenomenalnym organizatorem.

Kiedy pisaliśmy, notatkę po samym wyścigu "Darkus, zapamiętajcie ten pseudonim bo należy do najlepszego zawodnika, który ten sezon przejechał z fenomenalnymi wynikami. Choć do ostatniego wyścigu po piętach deptał mu Andrzej to już w połowie wyścigu po wycofaniu się kierowcy Ferrari mogliśmy oficjalnie ogłosić, że DARKUS został MISTRZEM LIGI ONLY F1." i choć to był koniec sezonu, to my nadal byliśmy i jesteśmy sportowych zmagań.

Nie należy zapomnieć kiedy podsumowywaliśmy tamten sezon słowami: cały sezon rozgrywek możemy wyraźnie powiedzieć, że był to sezon nie zwyczajny, ponad przeciętny i niezwykle emocjonujący. Gdyby przejrzeć klasyfikacje od samego początku, to wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. 21-eden kierowców punktujących, 9 zespołów na podium i walka do ostatniego wyścigu wskazują na ponad przeciętny i wyrównany poziom w naszej lidze. Fenomenalny początek sezonu w wykonaniu Niko nie wystarczyła do tego by potem zostać samodzielnym Mistrzem Świata. Do ostatnich Grand Prix w walce o najwyższe miano kierowcy F1 Liga walczyło dwóch kierowców. Możemy szczerze powiedzieć, że zwycięzca Darkus miewał wzloty i upadki. Kiedy jeden wyścig przejeżdzał w fenomenalnym stylu, by kilka kolejnych zakończyć na poboczu. Andrzej77w lider Ferrari i poprzedni Mistrz Ligi Only F1 górował nad Darkusem swoją dojrzałością i równą formą, i to on nadal trzyma drzemię nad pierwszym miejscem w klasyfikacji wszechczasów. Szkoda jednak, że pod sam koniec tego sezonu zobaczyliśmy cień zawodnika który dzielnie walczył przez dużą część sezonu. Wielu zastanawia się, Czy trzeci kierowca ostatniego sezonu będzie kontynuował karierę.

Sezon to nie tylko najlepsi, ale również Ci którzy mimo słabszej formy walczyli dzielnie i bez pardonowo wydzierali kolejne części sekundy. Największym PLUSEM+ tego sezonu naznaczamy NIKO który zwyciężał aż pięciokrotnie prowadząc zespół Red Bulla do trzeciego miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Nie obyło się bez wpadek, jednak jak na debiutancki sezon i bez pardonowy atak na V-ce Mistrzostwo Świata należą mu się wielkie brawa. Na drugim końcu tej klasyfikacji nie chlubnie znalazł się największy MINUS- tego sezonu wędruje do "najlepszego testera naszej ligi". Mimo tego, że eks kierowca Ferrari wygrywał dwukrotnie i nadal pozostaje "jednostką nie do ścignioną" to według nas nie wykorzystał on drzemiącego w nim potencjału na to, by być Mistrzem Liga Only F1.


W ostatnim sezonie to ekipa Red Bulla mogła pochwalić się najlepszym kierowcą w stawce, który można by powiedzieć, odwiedził już prawie każdy team, a kiedy humor nie dopisywał mu zbytnio potrafił po prostu nie pojawić się na wyścigu. Choć trzeba mu przyznać, że Rygiel bo o nim mowa prezentował praktycznie inny poziom, poziom kosmiczny.

Xvar czyli wielki guru był nazywany przez niektórych nieco złośliwie "szychą" często pojawiał się i znikał kompletnie bez zapowiedzi. Należy pamiętać o Demonie, który czasami swoim humorem rozbawił by nie jedną teściową, a drugą doprowadziłby do łez. Prawdziwą legendą pozostaje Andrzej, który chcąc nie chcąc był jednym z największych przegranych tej ligi. Dwukrotnie był wicemistrzem świata.

Gdyby jednak zagłębić się w temat legend, nie można byłoby pominąć tutaj wyjątkowo szybkiego ale i zdecydowanie zadziornego Kriso, którego ostatni sezon zupełnie nie rozpieszczał. Kibice mogą pamiętać jeszcze Dasko, który był mistrzem czasówek, a w wyścigach jego tempo nagle spadało, choć niektórzy mogą go kojarzyć również z graficznych pasji.

Kamilonso to osoba której nie trzeba przedstawiać, jeden z najbardziej równych i legendarnych kierowców, który wraz z Niko reprezentował w ostatnim sezonie zespół Ferrari. Wydawać się właśnie, że ten drugi gdyby nie wiele nie obecności mógłby zgarniać wszystko, co tylko do zdobycia.

Prawdę mówiąc nie pamiętamy takiego wyścigu w którym zabrakło by TATY, aro czy NIEMIECKI którzy jak równy z równym często walczyli o cenne środkowe lokaty. Gdyby przygotowywać film o prawdziwej walce na torze, to potyczki tych panów mam wrażenie były by jednym z głównych materiałów.

Na szarym końcu stawki nie można zapominać o takich "legendach" jak jmuhha, który choć mocno chciał to na chęciach się kończyło. Zaskoczył raz, kiedy to w czasówce na jednym z torów uplasował się na dobrym 4 miejscu. Kolejnymi kierowcami był Stepek czy Bopkap którzy w ostatnim sezonie zajęli całkiem udane siódme i ósme miejsce.

Jak na razie to koniec pięknych wspomnień. Na dzień dzisiejszy w siedzibie ligi można spotkać jedynie nocnego stróża a przy mocnym wietrze niczym w filmie z dalekiego Teksasu można zauważyć przelatujące "biegacze stepowe".

A jeszcze nie tak dawno pisaliśmy: Ostatnie słowa trzeba jednak skierować do naszych administratorów. Panowie, możecie świętować, spisaliście się świetnie w swoich rolach. Dzięki dobremu modowi, administracji i ogarnianiu tego wszystkiemu liga kończy z wspaniałym wynikiem. Spisaliście się na medal! wypada jednak tu zapytać, a może by spróbować jeszcze raz?

Liczymy na to, że nie dalekiej przyszłości będziemy mogli napisać, tak jak pisaliśmy jeszcze dwa sezonu temu: "To był długi sezon pełen rywalizacji i nie oczekiwanych zwrotów akcji. Jedno jest pewne HISTORIA działa się na naszych oczach. Cieszmy się, że mogliśmy w tym uczestniczyć. Liczymy na to, że zobaczymy się już niedługo w kolejnych rundach na najlepszych torach świata, w tym samym bądź jeszcze większym gronie. Liczymy też ze strony administracji pomyśleniu o Fun Race, m.in na 25 km odcinku toru Nurburgring."

Pamiętać jednak trzeba o tym, że historia lubi czasami zataczać koło i przy dobrej organizacji, chęci i wspólnej pasji można stworzyć coś naprawdę niesamowitego. Jeżeli to czytacie, to z chęcią dowiemy się drodzy ligowcy, czy jeszcze się ścigacie a jeśli tak to gdzie można was oglądać? Napiszcie nam w komentarzu i koniecznie dopiszcie również to, czy widzicie jeszcze swoją przyszłość w F1 Only Liga?

Serdeczne pozdrowienia ze słonecznej Polski JMuhha.

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Copyright © 2013-2015 Portal Liga.OnlyF1.pl All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Framework by ROGSOFT
Kopiowanie tresci zabronione. Unikalnych Wizyt: 330603